Informacje

Strona znajduje się w archiwum.

Przez brak rozsądku i odpowiedzialności mogło dojść do tragedii

Tuż przed godziną 8.00 doszło do poważnego wypadku. Daewoo lanos zsunął się nasypu wiaduktu kolejowego. Nieprzytomny 2-letni syn kierującej trafił do szpitala. Wstępne ustalenia policjantów są zatrważające.

Niezapięty w pasy bezpieczeństwa dwulatek, brak uprawnień do kierowania pojazdami, brak aktualnych badań technicznych, brak ubezpieczenia OC, niezabezpieczone, przewożone w środku samochodu przedmioty, „łyse” opony – to wstępne ustalenia policjantów, którzy przyjechali na miejsce wypadku. W miejscowości Rylsk Duży, 22 grudnia 2016 roku, tuż przed godziną 8.00, 30-letnia kierująca samochodem daewoo lanos straciła panowanie nad pojazdem i zjechała z nasypu wiaduktu kolejowego. Siedząca za kółkiem kobieta nie odniosła większych obrażeń, natomiast jej dwuletni, nieprzytomny syn został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Łodzi. Pierwsze zgłoszenie do dyżurnego informowało, że dziecko wypadło z samochodu. Policjanci ustalają teraz, czy mąż kobiety, który przyjechał na miejsce przed przyjazdem służb, nie włożył dziecka ponownie do pojazdu. Kompletny brak rozsądku i odpowiedzialności mógł doprowadzić do tragedii.

  • Miejsce wypadku drogowego w Rylsku
  • Oględziny pojazdu
  • Samochód w dole nasypu
  • Zniszczony pojazd