Mężczyzna zasnął za kierownicą auta, a do domu było już tak blisko
Zmęczenie za kierownicą bywa tak silne, że nie pyta kierowcy ile zostało jeszcze kilometrów do domu. Przekonał się o tym 25-letni mieszkaniec powiatu rawskiego wracający w nocy z pracy. Zmęczenie doprowadziło do tego, że uderzył w ciężarówkę jadąca przed nim, a następnie wjechał do rowu. Miał dużo szczęścia.
25 sierpnia 2026 roku po godzinie 2.00 oficer dyżurny rawskiej komendy odebrał zgłoszenie o najechaniu na drodze ekspresowej S8 w Babsku, Citroenem na jadący przed nim pojazd ciężarowy Renault z naczepą Schmitz. Policjanci ustalili, że 25-letni mieszkaniec powiatu rawskiego wracał do domu z pracy. Był bardzo zmęczony i chciał jak najszybciej dotrzeć do celu. Kierowca Citroena sam nie wiedział kiedy sen go zmorzył. Najechał na jadący przed nim pojazd ciężarowy, a następnie wjechał do rowu. Mężczyzna miał dużo szczęścia i groźnie wyglądające zdarzenie zakończyło się bez tragedii. 25-latek był trzeźwy.
Za kierownicą auta wydaje się, że to jeszcze tylko kilkanaście kilometrów aby dojechać do celu. Jednak zmęczenie jest bardzo zdradliwe. Nawet jeśli jesteśmy przekonani, że damy radę dojechać do domu, bo jest już nie daleko, to może zabraknąć nam czasu, gdyż przegramy ze zmęczeniem. Jeśli podczas podroży pojawia się ziewanie, senność, powieki robią się coraz cięższe to ostatni dla nas sygnał aby zjechać na parking i odpocząć. Kontynuując jazdę ryzykujemy życiem i zdrowiem swoim oraz innych uczestników ruchu. Czasami wystarczy kilkanaście minut drzemki w samochodzie. Złapanie świeżego powietrza, krótki spacer, czy też łyk wody, które pomogą orzeźwić się. Policjanci apelują o robienie przerw w podróży, zwłaszcza gdy jedziemy nocą i czujemy senność i zmęczenie. Najważniejsze aby dojechać do celu, można później ale bezpiecznie.
straszy aspirant Agata Krawczyk